Skąd się bierze uczucie głodu?

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś/aś się skąd bierze się uczucie głodu i to burczenie w brzuchu? Lub skąd pojawia się to uczucie pełności po jedzeniu? W tym artykule, postaram się przypomnieć Ci podstawy biologii w zakresie naszego przewodu pokarmowego, czym i po co są nam hormony oraz jaki duet decyduje o tym, czy jesteśmy głodni czy nie.

Przypominajka z biologii

Przewód pokarmowy człowieka zaczyna się w jamie ustnej a kończy tam, skąd wychodzą niestrawione resztki 😉 W kwestii trawienia, zaczyna się już ono w jamie ustnej pod wpływem tzw. amylazy ślinowej która trawi węglowodany proste, natomiast w głównej mierze odbywa się w żołądku i jelitach. No dobra, ale skąd te uczucie głodu? Te charakterystyczne burczenie w brzuchu, to nic innego jak kurczenie się żołądka! Tak, żołądek ma super zdolności i może się zarówno rozciągać jak i kurczyć, te drugie dzieje się gdy jest pusty. Osobiście lubię obrazować sobie to zjawisko, widokiem ściśniętej gąbki.

Jest jeszcze jeden ważny element układanki, czyli tzw. neuroprzekaźniki, które są w naszym ciele takim mailem- dzięki nim można przesyłać wiadomości z punktu a do b. Taką wiadomością, może być sygnał od kurczącego się żołądka “Haloo, jestem pusty!” wysyłanym do mózgu. W tej sytuacji, mózg przełącza nas w tryb poszukiwania pokarmu i wzmaga apetyt pobudzając komórki żołądka do wydzielania greliny (ale o niej zaraz). Może to nas jednak zgubić, bo w takim stanie niekoniecznie wybieramy pokarm który nas odżywi, a bardziej jesteśmy skłonni sięgnąć po coś szybkiego i smakowitego.

Czym są hormony?

Hormony to tzw. substancje sygnałowe wytwarzane w gruczołach endokrynnych (mamy ich aż 12 a kilka z nich to np. jajniki, jądra, tkanka tłuszczowa, żołądek, tarczyca). Poprzez krew i inne płyny ustrojowe, docierają do miejsca docelowego i robią swoją robotę- albo coś aktywują albo coś hamują.

Jednak by hormony miały jak działać, na każdej komórce znajduje się odpowiedni receptor. Ten schemat można porównać do klucza i zamka, gdzie kluczem jest właśnie konkretny hormon a zamkiem receptor. Jest tu jednak myk, że klucz może być tylko do 1go zamka, ale sama komórka może mieć kilka drzwi z różnymi zamkami czyli jedna komórka może wpuścić do siebie kilka hormonów, które albo będą działać razem albo z sobą “konkurować”.

Grelina- wzmagająca apetyt

Produkowana jest głównie przez komórki żołądka oraz w mniejszym stopniu w innych częściach przewodu pokarmowego. W jej produkcje, zaangażowany jest również nasz mózg, a dokładniej część podwzgórza i przysadka mózgowa.

Jak już wcześniej wspomniano, jej wydzielanie pobudza się w chwili uczucia głodu. Maksymalne stężenie osiąga krótko przed posiłkiem a obniża się po jego zjedzeniu. Co ciekawe, wydzielanie greliny jest powiązane z masą ciała i w przypadku osób otyłych jej stężenie na czczo jest znacznie niższe. Może to prowadzić do powstania błędnego koła, w którym nie jedząc śniadań pobieramy większą ilość energii z jedzenia w drugiej połowie dnia.

Leptyna- hamująca apetyt

Ciekawostka na początek, nazwa leptyna pochodzi od greckiego słowa leptos co oznacza szczupły, chudy. Produkowana jest głównie przez komórki tkanki tłuszczowej (adipocyty) i jej głównym zadaniem jest zahamowanie łaknienia poprzez stymulacje ośrodka sytości w naszym mózgu.

Tutaj znów pojawia się powiązanie z poziomem tkanki tłuszczowej, im jej więcej tym obserwuje się wyższe stężenie leptyny. Dochodzi więc do sytuacji, w której osoba z nadwagą/otyłością ignoruje sygnały płynące z swojego ciała, kontynuuje jedzenie i w pewnym momencie dochodzi do rozwoju leptynooporności, czyli de facto nie spełnia ona już swojej funkcji a ciągle jest produkowana.

Inne kluczowe hormony

Oszczędzę wam czytanie trudnych nazw kilku hormonów, a pozwolę sobie w tym krótkim fragmencie opisać może mniej oczywistą- insulinę.

Produkowana jest przez trzustkę a kojarzy nam się głównie z cukrzycą. Ogólnie, każda komórka w naszym ciele ma swoje receptory (zamki) dla insuliny (klucza), w tym komórki tkanki tłuszczowej, czyli adipocyty. Łącząc teraz kropki, możesz już się domyślać jaką funkcje w regulowaniu pobierania pokarmu pełni właśnie insulina.

Poziom insuliny wzrasta po spożyciu posiłku, wtedy próbuje dostać się do każdego zamka (receptora na komórce), tak by otworzyć drzwi dla glukozy. Jednak w przypadku otwarcia drzwi w adipocycie (komórki tkanki tłuszczowej) pobudza ona też wydzielanie leptyny, co dodatkowo wzmaga uczucie sytości.

Jak się z nimi zaprzyjaźnić?

W wielu przypadkach, ciężko jest powiedzieć “po prostu słuchaj swojego ciała”. Organizm sam w sobie jest bardzo mądry i wysyła odpowiednie sygnały, natomiast jak już wiesz, całkiem łatwo jest zaburzyć ten system nieprawidłową masą ciała. Pisząc nieprawidłową, mam również na myśli zbyt niską masę ciała.

Więc jak żyć? Z praktycznego punktu widzenia, na pewno pomoże stopniowe dojście do prawidłowej masy ciała. Dodatkowo, można spróbować ustalić sobie określone i możliwe do zrealizowania godziny posiłków, co poniekąd zbuduje w naszej głowie połączenie “określona godzina- czas być głodnym”.

Podsumowanie

Głównymi dyrygentami w naszym poczuciu głodu lub sytości są grelina i leptyna. Wysyłane są na przemiennie w zależności od “stanu magazynowego” żołądka. Oba te hormony zależne są od poziomu tkanki tłuszczowej, dlatego tak wiele pacjentów z nieprawidłową masą ciała czuje, że w ogóle nie jest głodna ale jak już je, to ciężko mu przestać. W takim przypadku, słuchanie swojego ciała może wrzucić nas w błędne koło i ciężko będzie nam dojść do prawidłowej masy ciała.

Koszyk
Przewijanie do góry